W ramach projektu prowadziliśmy mentoring, dla chętnych uczestników.

Przeczytajcie opinie o- naszej wspólnej – pracy 🙂

 

  1. Doradztwo było bardzo pomocne. Podczas projektu dostaliśmy zadanie , żeby nagrać jakąś historię starszej osoby. Mimo, że wcześniej uczestniczyliśmy w warsztatach na ten temat, to jednak trudno było się zabrać do tego zadania. Najtrudniej było mi namówić znajomą do przekazania mi swojej opowieści. Nie wiedziałam jak ją do tego przekonać. Mentorka pojechała ze mną do niej i pomogła wytłumaczyć o co chodzi w projekcie i jak wielką wartością jest przekazanie swoich wspomnień innym, zanim nasz świat odejdzie w zapomnienie.

 

  1. Spotkania z Mentorem pozwoliły mi określić drogę pozyskania historii od seniorów. Dzięki poradom i doradztwu Mentora zdecydowałem się nagrać moją babcię. To nagranie bardzo nas do siebie zbliżyło. Uświadomiłem sobie, że właściwie jej nie znałem. Zrozumiałem skąd są w mojej rodzinie pewne zachowania – poczułem więź. Mimo że od zakończenia programu minął już jakiś czas, to wciąż dopytuję Babcię o różne szczegóły z jej życia.

 

  1. Mentoring pozwolił mi przede wszystkim poznać ciekawą, ambitną osobę, która odniosła sukces zawodowy w branży, w której widzę swoją przyszłość. Każde spotkanie było inspirujące, motywujące i pouczające. Mentor nie tylko dzielił się ze mną praktyczną wiedzą jak nawiązać kontakt z kimś takim, ale także pomagał rozwiązać aktualne sytuacje z mojej pracy nad nagraniem. Ta przygoda dodała mi pewności siebie i zmotywował do podejmowania rozmów ze starszymi osobami. Mimo ukończonego programu nadal mamy ze sobą dobry kontakt i jest dla mnie wsparciem.

 

  1. Ja korzystałam i bardzo polecam. Mentorka podchodzi bardzo indywidualnie i profesjonalnie, jest z nią stały kontakt. Trzeba tylko zrobić pierwszy krok – zdecydować się, bo samo się nie zrobi. Nagrywanie czyichś zwierzeń z przeszłości nie jest wcale takie proste jak się na początku wydawało. Człowiek się trochę krępuje i czuje się nieswojo słuchając szczegółów z czyjegoś życia. Chociaż trzeba przyznać, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie, a po takiej rozmowie czuje się, że ta druga osoba dała nam coś specjalnego. Mentorka mi bardzo pomogła, podczas mentoringu dopytywałam o różne szczegóły. Pomogła mi przygotować pytanie pomocnicze, na wszelki wypadek. Pytania, które pozwolą mi podtrzymać dłużej rozmowę, gdyby ta się urwała. Po tygodniu chodzenia za moim rozmówcą i przekonywania go do zaufania mi, udało mi się w końcu z pomocą Mentorki. Dzięki niej udało mi się wytrwać, choć byłam mocno zniechęcona. Nie czułam się zbyt pewnie. Teraz , po wszystkim jestem zadowolona, że mi się udało. Z moim rozmówcą utrzymuję kontakt i bardzo się polubiliśmy.

 

  1. Pani Maja prowadziła warsztaty ze zbierania historii prywatnych. Było to bardzo ciekawe ale nie specjalnie rozumiałam o co chodzi. Dopiero po nagraniu, w którym mi pomogła, po wysłuchaniu tej historii wszystko stało się jasne. To coś naprawdę przejmującego. Bardzo ważnego i zbliżającego do innych. Podczas nagrywania porównywałam swoją historie do tej słyszanej. Ja nie miałam tak trudno w życiu. Zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Bez Pani Maji nie poradziłabym sobie. Nie wiedziałabym jak się do tego zabrać, co przycisnąć, o co zapytać. To był miły wieczór.

 

  1. Moja babcia, którą chciałem nagrać co chwilę przekładała terminy. Co chwilę to coś jej wypadło, a to goście, a to wątpliwości o co będzie pytana – ciągle coś. Dwa tygodnie chodziłem i próbowałem się z nią umówić. Już myślałem, że zrezygnuję. Pani M. ciągle mnie motywowała, żebym jeszcze raz spróbował. W Końcu zaproponowała mi, że mną pojedzie. I pojechała. Wytłumaczyła babci jeszcze raz o co chodzi z tymi historiami. I pozwoliła , żeby babcia napisała sobie to, o czym chce poopowiadać. I wtedy się udało. Babcia napisała sobie wszystko na kartce. Wcześniej dała do przeczytania mentorce i przeczytała nam to na głos. Wiem, ze lepiej by było, żeby mówiła z głowy ale myślę, ze wtedy nic by z tego nie wyszło. A teraz babci o chwilę się coś przypomina i jeszcze mi opowiada. Może zrobię kolejne nagranie? Już tylko dla siebie?